Czeski Raj
Zaraz nad wejściem do sali tortur wisi pierwszy straszny eksponat – żelazna klatka na czarownice. Atmosferę dodatkowo podkreśla ponura muzyka płynąca nie wiadomo skąd. Zobaczyć tu można jedyną publicznie dostępną, działającą gilotynę w Czechach, której udało się zagrać w thrillerze „Milczenie owiec”. Jest to kopia gilotyny, na której wykonywano egzekucje jeszcze w okresie między dwoma światowymi wojnami oraz w okresie tzw. protektoratu (w czasie II wojny światowej). Oryginał przechowywany jest w więzieniu na Pankracu w Pradze. Przechodząc koło niej, nie potknijmy się z wrażenia o pieniek do ścinania głów z wbitą weń siekierą albo o stojak do biczowania. Tamtejsi przewodnicy są zazwyczaj bardzo dobroduszni, ale uwaga! Jeśli nie spodobamy się im, bez pardonu wypróbują na nas hiszpańskie buty albo pręgierz... A co jeśli dzieci po obejrzeniu sali tortur stracą nie tylko chęć do rozrabiania, ale też do życia i śpiewania? Konieczna będzie wizyta w pałacyku Humprecht we wsi Sobotka, który pochwalić się może mierzącą 16 metrów wysokości salą akustyczną z trwającym 6-8 sekund echem. Zazwyczaj podczas zwiedzania sali przewodnicy i turyści wypróbowują możliwości tej sali. Dlatego nie ma się co wstydzić, trzeba porządnie nabrać tchu i zaintonować...
